Resident Evil 3: Nemesis (1999) - czy straszy po 20 latach?
"Resident Evil 3: Nemesis" z 1999 roku był grą, która nieraz przyprawiła mnie o szybsze bicie serca (nie mam na myśli protagonistki, a raczej głównego antagonistę), a czasem o stan przedzawałowy. Pamiętam, że kiedy grałem pierwszy raz w tę grę w okolicach 2001 roku, to nienawidziłem ją całym sercem. 😆 Dlatego też tak na początku niechętnie podchodziłem do remake'u tej gry z 2020 roku, bo nie chciałem, aby skończyło się rage quitem. Po nieco ponad 20 latach i "magicznych" sztuczkach udało mi się odpalić "Resident Evil 3: Nemesis" na 64 bitowym Windowsie 11 i wrócić wspomnieniami do okolic roku 2000/2001. Nieco wcześniej dzięki mojemu kuzynowi poznałem "Resident Evil 2" z 1998 roku i to było moje pierwsze zetknięcie się z tą serią. Pamiętam, że się bałem tej gry, zwłaszcza korytarzy pełnych zombie, albo charakterystycznego szurania i jęków w korytarzu i umieszczenia kamery tak, że nie było widać przeciwnika. Ale to nic w porównaniu...