Posty

Wyświetlam posty z etykietą Szczury Wrocławia

Przeczytane: Robert Jerzy Szmidt - „Szczury Wrocławia: Szpital" (2019, 2024) - Wydawnictwo Skarpa Warszawska

Obraz
Uwaga! W tekście będą znajdować się spoilery. Jeśli ktoś nie czytał jeszcze tej książki, proszony jest o nieczytanie tego tekstu. W końcu udało mi się przeczytać trzecią część cyklu „Szczury Wrocławia", a mianowicie „Szpital". Pierwotnie błędnie myślałem, że to będzie prequel całej serii, ale nie. Akcja „Szpitala" rozgrywa się równolegle do wydarzeń przedstawionych w pierwszym „Chaosie" i podejrzewam, że także równolegle do drugiej części „Kraty", ale się o tym przekonamy wkrótce. Trzeba powiedzieć, że akcja „Szpitala" aż tak się nie zazębia z akcją „Chaosu", więc można zacząć czytać akcję „Szpitala" oddzielnie, choć zalecałbym rozpoczęcie czytania tego cyklu od „Chaosu". Głównie akcja powieści rozgrywa się w Państwowym Szpitalu Klinicznym nr 2 Akademii Medycznej we Wrocławiu, w  Klinice Psychiatrii znajdującej się przy ulicy Kraszewskiego nr 25, nieopodal więzienia, w którym najprawdopodobniej równolegle będą się rozgrywać „Krat...

Przeczytane: Robert Jerzy Szmidt -„Szczury Wrocławia" (Tom 1 i 4) (2015, 2019, 2024) - Wydawnictwo Skarpa Warszawska

Obraz
Uwaga! W tekście będą znajdować się spoilery! Więc jeśli nie czytaliście tych powieści, nie czytajcie tego tekstu! O „ Szczurach Wrocławia " pierwszy raz usłyszałem kilka lat temu, nie pamiętam dokładnie kiedy. Tytuł ten mnie zainteresował swoją oryginalnością, bo jeszcze chyba nikt wcześniej nie wpadł na pomysł na zrobienie apokalipsy zombie w głębokim PRL-u i to na pięć lat przed premierą filmu „Noc żywych trupów" George'a Romero. Temat apokalipsy zombie to był wyświechtany temat, który też powoli się przejadł nawet fanom i wymyślenie czegoś nowego w tej materii graniczyło z cudem. Takimi nowymi i oryginalnymi tworami z jakimi się spotkałem z zombie, to był film „28 dni później" z 2002 roku, gdzie pierwszy raz zobaczyłem biegające zombie, później był oczywiście remake „Świtu żywych trupów" z 2004 roku, który powtórzył pomysł z biegającymi zombie. Później był ten koreański serial (dop. red. „Kingdom"), ciągle mi tytuł wypada z głowy i n...