Pseudo recenzja: Kangurek Kao (2022)
Wrócił po 17 latach i jest wkurzony. Przybył, by żuć gumę i skopać parę tyłków, ale... skończyła mu się guma. Przepraszam to nie ten film. W piątek 27 maja 2022 roku "nadejszla wiekopomna chwiła", bo oto po prawie 17 latach miała premierę długo wyczekiwana premiera (masło maślane) najnowszej odsłony "Kangurka Kao". Ten przesympatyczny żółty torbacz ubrany w czerwone rękawice bokserskie (później w niebieskie krótkie spodenki i zielone trampki) był jednym z ulubieńców polskich dzieciaków urodzonych na początku lat 90, czyli obecnych trzydziestolatków. W pierwszej dekadzie XXI wieku zapewne na niejednym PC w Polsce był zainstalowany "Kangurek Kao", tym bardziej, że gra ta była dołączana do gazetek z grami za przystępne pieniądze, między innymi do "Cyber Mychy" i "Komputer Świata" . Dla ludzi urodzonych w latach 1990 + (ale też i starszych) "Kangurek Kao" uchodzi za jednego z ulubieńców z dzieciństwa, a s...