Montezuma's Revenge: Director's Cut (2025) - [PC - GOG] Normal Distribution LLC
W czwartek 9 stycznia 2025 roku miała miejsce w serwisie GOG premiera gry „Montezuma's Revenge: Director's Cut". Pierwotnie data premiery była planowana na 17 grudnia 2024 roku, ale pewnie były problemy techniczne i premiera gry nieco się przesunęła. Na początku gra jest w małej promocji, bo można ją kupić za 31,99 złotych chyba od końca stycznia 2025 roku, a później cena gry wzrośnie do 40 złotych. Wcześniej, bo w okolicach września 2024 roku mogliśmy zagrać w wersję demo tej gry, zawierającą tylko pierwszy poziom, którą można było ściągnąć z serwisu Itch io, którą też ogrywałem na swoim kanale. Ale czemu nie napisałem notki o tym na blogu?
Dlaczego?
Dla tej gry specjalnie kupiłem ośmiobitowe Atari, ale chyba trochę się zagalopowałem, bo ta gra raczej się nie ukaże się na ten komputer, choć początkowo były takie plany. Trochę szkoda. Planowane są za to wersje „Director's Cuta" na Steam, Itch io, Microsoft Store i chyba na Nintendo Switch. Nie wiem jak tam na Epic Games Store czy na Androida, ale na Sony PlayStation raczej nie wyjdzie. Na PlayStation jest planowana odnowiona edycja ”40th Anniversary Edition".
Mały update do tego tekstu. Jak go kończę pisać w czwartek 16 stycznia 2025 roku, już wyszła gra, a raczej pakiet dwóch gier „Montezuma's Revenge Director's Cut" i „40th Anniversary" na Steamie. Ale cena... Chyba kogoś nieźle pogrzało. Ogólnie to 91 złotych, ale chyba do końca miesiąca jest upust do 81 złotych. Pewnie dlatego, że jest inny wydawca, a Normal Distribution LLC jest tylko jednym z deweloperów. Ale i tak pewnie kupię.
Montezuma's Revenge na Commodore 64 (1984)
Starszym graczom, którzy posiadali na przełomie lat 80 i 90 XX wieku takie komputery jak: ośmiobitowe Atari czy Commodore 64, to tej gry raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. To był bardzo popularny tytuł wśród Atarowców i Commodorowców. Gra ta miała sporą rzeszę fanów zwłaszcza w Polsce i w Chile.
Montezuma's Revenge na Atari 8-bit (1983)
Jeśli ktoś nie zna (jakimś cudem) tej gry, to wcześniej napisałem obszerny artykuł na jej temat.
„Montezuma's Revenge: Director's Cut" jest najprawdopodobniej tym, czym chciał autor gry Robert Jaeger, aby ta gra była. Tylko pewnie ówczesna technologia wczesnych lat 80 nie pozwalała na tak rozbudowane gry. „Montezuma's Revenge: Director's Cut" jest dokończeniem oryginalniej wizji autora gry, którą pisał ją przez około 8 miesięcy jako szesnastolatek w 1983 roku. To jest ta niedokończona wersja gry sygnowana pod szyldem Utopia Software.
Oryginalna plansza tytułowa z 1983 roku
To była ta wersja, gdzie mogliśmy dostać się do tupiącego posągu króla Montezumy II i nie mogliśmy ukończyć tej wersji, ponieważ gra była niedokończona i miała drobne bugi.
Uwaga! Będzie tupał! Skacz!
Później Robert Jaeger podczas targów ECS (najprawdopodobniej w styczniu 1984) sprzedał prawa do swojej gry firmie Parker Brothers, która w 1984 roku wydała oficjalną (i okrojoną) wersję tej gry, którą też znamy pod tytułem „Preliminary Monty 16k", ale po latach odzyskał prawa do swojej gry i wydaje ją teraz pod szyldem Normal Distribution LLC. Tyle historii w skrócie. Robert Jaeger postanowił dokończyć tę grę po latach i ją wydać.
W wersji „Director's Cut" Robertowi Jaegerowi pomagał Jose „Pepe” Parga, czyli twórca tego hardkorowego rom hacka „Montezuma Again" z 2018 roku wydanego na małe Atari.
Montezuma Again (2018) - Atari 8-bit
Robertowi Jaegerowi pomagał także jego przyjaciel Mark Sunshine, czyli pomysłodawca tytułu gry i twórca odnowionej szaty graficznej w wersji z 2020 roku. Ponadto programistą gry był Felipe Reinaud, a kompozytorem muzyki był XTD.
Pod ikonką koła zębatego mamy opcje gry. Możemy sobie tam ustawić sterowanie klawiaturą, ustawić dźwięki i muzykę w grze, czy też opcję gry na pełnym ekranie. W opcjach zaawansowanych możemy sobie wybrać oryginalny, zapętlony, pulsujący i denerwujący dźwięk z „Montezuma's Revenge" z 1983 roku, który przygrywał w tle podczas rozgrywki. Ale to chyba raczej opcja dla masochistów. Ja jednak wolę motyw muzyczny, który chyba też był w wersji tej gry na NES-a. Ale jednak wolałbym grać bez muzyki w tle, jak to się grało w latach 90 na Commodore 64. Jedyną muzyką była „La Cucaracha" gdy zbieraliśmy przedmioty, zdobycie życia i muzyka w skarbcu. W tej wersji chyba nie ma opcji zmiany grafiki na nowszą, a przynajmniej jej nie zauważyłem.
Na samym starcie gry czeka nas miła niespodzianka, ponieważ gra obsługuje cztery wersje językowe: angielską, niemiecką, hiszpańską i... polską. Nie przesłyszeliście się, możemy sobie wybrać polską wersję językową, ponieważ „Montezuma's Revenge: Director's Cut" ma polskie napisy. Po wyborze wersji językowej wyświetla się plansza z logo Normal Distribution LLC, którą musimy pominąć wciskając spację i następnie wita nas plansza tytułowa gry, która trochę nawiązuje do planszy tytułowej w odnowionej wersji gry z 2020 roku.
W lewym górnym rogu ekranu mamy logo serwisu GOG. W lewym dolnym rogu ekranu mamy ikonkę rozpoczęcia gry i tutaj zaczynamy podobnie jak w odnowionej wersji z 2020 roku od pierwszego levelu, a reszta poziomów jest zablokowana i musimy je odblokować.
W grze występuje system automatycznego zapisywania gry podczas wychodzenia do ekranu głównego. Dzięki temu będziemy mogli kontynuować rozgrywkę. W planszy tytułowej obok ikonki Nowa Gra pojawi się ikonka kontynuacji - Resume. Podobna mechanika była w tej odnowionej wersji z 2020 roku.
Ponadto też w grze jest nowość, bo gra ta też umożliwia ręczny zapis gry, co uważam za cheatowanie. Podczas wyjścia do planszy tytułowej możemy sobie zrobić ręczny zapis. Kto to widział żeby grać w Montezumę z zapisywaniem stanu gry. My w latach 80 i 90 grając w Montezumę na Atarynkach i Commodorkach nie save'owaliśmy gry, bo nie było takiej możliwości i grało się ostrożnie.
Wewnętrzny Nerd 🤓: Save? To jest herezja!
Chociaż raz się z Tobą zgadzam Nerdzie. W tej grze jest chyba 6 save slotów jak dobrze pamiętam. Moim zdaniem powinno być tutaj jak na Antstream Arcade, że jak zapiszecie stan gry, automatycznie tracicie możliwość wpisania swojego wyniku do globalnego rankingu, bo tak można naginać system.
O właśnie, GOG umożliwia wpisanie swojego wyniku punktowego do światowego rankingu, podobnie jak to było na Steamie, ale... Jeśli po utracie życia zdecydujemy się kontynuować rozgrywkę (coś jak wrzucenie kolejnego żetonu/kredytu w salonie gier), to nasze punkty nie zapisują się w rankingu i przepadają. A następny kredyt kontynuujemy dalej, ale zaczynamy od zerowego dorobku punktowego, tak jak było w salonach gier. Jeśli nie zdecydujemy się kontynuować rozgrywki, następuje napis GAME OVER i nasz wynik zapisuje się w światowym Hall of Fame. Ale wtedy będziemy musieli powtarzać ostatni level, na którym skończyliśmy, od początku. Coś za coś. Ja niestety miałem pecha, bo byłem bliski ukonczenia 6 levelu. Już miałem zebrany niebieski młotek i już miałem Montezumie skakać na głowę i... gdyby ten gnój w ostatniej chwili nie tupnął... Myślałem , że komputer wyleci przez okno. 😂 Udało mi się wykręcić wynik prawie 2 600 000 punktów i byłem drugi w rankingu za kokesiem, który miał prawie 6 000 000 punktów. 😲 Więc gdzie mnie tam do profesjonalistów.
Nowością w tej grze jest samouczek dla nowych graczy, którzy nigdy nie mieli styczności z „Montezumą", który został nazwany jako Szkoła Przygód Pedro. Żeby wejść do samouczka, trzeba kliknąć w trzecią ikonkę od góry po prawej stronie, czyli w tą uczniowską czapkę pomiędzy kołem zębatym a znakiem zapytania. W samouczku mamy 6 rund, które uczą gracza podstaw gry, a w ostatniej 6 rundzie kończą się walką z Królem Montezumą II. Samouczki mają formę czasówki, gdzie musimy w jak najkrótszym czasie dotrzeć do celu. Samouczek uczy nas poruszania się po mapie, używania trampolin, zabijania potworów, używania berła (zawsze myślałem, że to amulet) które nam daje 15 sekund nietykalności, zbierania pochodni, trzech złotych masek i tym podobnych. W samouczku mamy tylko jedno życie, więc też musimy uważać. Jeśli stracimy życie, będziemy musieli powtarzać rundę od nowa. Ale samouczek jest dla nowych graczy, którzy nigdy wcześniej nie grali w tę grę. Bardziej doświadczeni gracze mogą go potraktować jako trening i przypomnienie mechanik gry przed rozgrywką.
Gameplay'u nie będę omawiał, bo zakładam, że każdy fan retro zna ten tytuł. W skrócie powiem, że gracz wciela się w śmiałka - Pedro, który postanawia zapuścić się do piramidy króla Montezumy II i dostać się do skarbca. W piramidzie będą na nas czekały liczne niebezpieczeństwa jak toczące się i skaczące czaszki (dodano czaszki skaczące w miejscu), jadowite węże, pająki i nietoperze. Ponadto też Pedro musi uważać na ogień, upadek z wysokości, na znikające podłogi, oraz ciemności w niższych partiach piramidy.
Gameplay'owo jest to stara dobra „Montezuma's Revenge" wzbogacona o nowe elementy w grze. Aby ukończyć grę, będziemy musieli ponownie przejść przez 9 leveli piramidy, podobnie jak w oryginale. Tylko, że w wersjach ośmiobitowych po ukończeniu 9 levelu cały czas on się zapetlał. W tej odnowionej wersji z 2020 roku po przejściu 9 levelu gra się zapętla i zaczynamy ją od 1 levelu. Nie wiem jak to będzie w przypadku „Director's Cut", bo ta gra jest trudniejsza i bardziej wymagająca i utknąłem na 6 levelu, ale podejrzewam, że po ukończeniu 9 levelu zaczniemy grę od nowa. W grze tej mamy dobrze znane skarbce, gdzie skaczemy pomiędzy zawieszonymi w powietrzu linami i zabieramy porozwieszane klejnoty.
Żeby dostać się do skarbca Pedro najpierw musi pokonać bossa, czyli króla Montezumę II. Ale żeby pokonać Montezumę, Pedro musi skoczyć mu na głowę i mu wbić w łeb specjalny niebieski młotek, który znajduje się na samym dnie piramidy, w komnacie pod Królem Montezumą. Żeby zebrać niebieski młotek najpierw musimy wbić Montezumie w łeb zwykły biały młotek i zależnie od levelu będziemy musieli to powtarzać kilkukrotnie, dopóki nie odblokujemy przejścia poniżej, które zasłania ogień i nie zbierzemy złotego klucza, który otwiera złote drzwi prowadzące do komnaty pod Królem Montezumą. W pierwszym levelu są chyba dwie rundy jak dobrze pamiętam, w drugim levelu trzy rundy, a w dziewiątym levelu będzie ich najprawdopodobniej dziesięć. Jak wbijemy Montezumie biały młotek w głowę, to przylatuje ogromny motyl, który nas ratuje i zaczyna się kolejna runda.
Za trafienie Montezumy w głowę dostajemy chyba 5000 punktów. Trzeba uważać, bo walka z Montezumą jest taka roguelike'owa. Musimy uważać na znikające podłogi, spadające z góry słoje, na tupanie Montezumy, na wyższych poziomach na łańcuchy i znajomych przeciwników. Jeśli Montezuma tupnie, a my znajdujemy się na drabinie, spadamy. Chyba jedynie jesteśmy bezpieczni, gdy wisimy na linie. Pamiętam jak Montezuma tupnął, a Pedro wisiał na linie, to mi nie spadł. Jeszcze podczas walki z Montezumą gra ukrywa nam menu ekwipunku i punktację, chyba na złość, żebyśmy nie widzieli ile mamy żyć. Jeśli zbierzemy biały młotek lub złoty klucz i zginiemy, zaczynamy rundę od nowa, nie ma że boli. Wyjątkiem jest niebieski młotek, który już zostaje w ekwipunku. Ale jak zginiemy w tej planszy, to młotek zostaje w ekwipunku, ale będziemy musieli jeszcze raz sobie otworzyć przejście do windy wysadzając beczki w oczach wielkiej czaszki. Podczas walk z Montezumą musimy zachować spokój i zimne nerwy, bo te rundy nie są aż tak trudne, ale też łatwo się zdenerwować i stracić głupio parę żyć... albo wszystkie.
Na wyższych poziomach robi się trudniej.
Finish Him! Fatality!
Jak wbijemy mu w łeb niebieski młotek, Montezuma zamienia się w kupę kamieni, cała plansza się zapada i otwiera się wejście do skarbca. Zależnie od levelu, liczba rund gdzie musimy wbić młotek w łeb Montezumy się zwiększa. Na przykład na pierwszym levelu są dwie rundy i podejrzewam, że na 9 levelu będzie 10 rund. Też podejrzewam, że w 9 levelu będzie najtrudniej, bo najprawdopodobniej nie będzie w nim pochodni, podobnie jak w wersjach 8-bitowych i będziemy musieli tam błądzić w ciemnościach.
Ale zanim dotrzemy do Króla Montezumy II, najpierw musimy otworzyć sobie przejście do części piramidy, w której on się znajduje. Na pierwszym poziomie jest to łatwe, ale od drugiego poziomu zaczynają się schody.
Aby otworzyć przejście do Króla Montezumy II na levelu 2, musimy zdobyć Totem Czaszki, który znajduje się w części piramidy nazwanej jako Królestwo Czaszki. Żeby zdobyć Totem Czaszki, musimy najpierw zebrać złoty klucz otwierający Królestwo Czaszki i przebyć labirynt najeżony pułapkami. W następnych poziomach są: w trzecim poziomie Totem Węża, w czwartym poziomie Totem Pająka i w piątym poziomie Totem Nietoperza.
W Królestwie Nietoperza po tunelach latają nietoperze, ale na szczęście możemy je zabić przy pomocy sztyletów. A od 6 poziomu musimy już zdobyć dwa totemy. Podejrzewam, że w 7 levelu będą potrzebne trzy totemy, a w 8 i 9 levelu już wszystkie cztery totemy. Trzeba mieć na uwadze, że od 5 levelu wrogowie są niezniszczalni tak jak w oryginale, a 9 level będzie cały w ciemnościach. Tam będzie hardkor.
Jedyna rzecz, która mnie drażni w tej grze, to etap piramidy gdzie zbliżamy się do Królestw i zejścia do Króla Montezumy II. Wtedy wyskakuje komunikat, że zabierane są nam z ekwipunku sztylety, które są zamieniane na 1000 punktów. Podobnie jest z tymi berłami, które są zamieniane na 100 punktów. Wolałbym żeby gra dawała nam wybór czy chcemy to zamienić czy nie. Na wyższych poziomach od 5 wzwyż te sztylety mogą nam uratować życie.
W grze pojawiły się nowe elementy takie jak: trampoliny. Służą one jako amortyzatory do skoków z dużej wysokości, także jako... trampoliny, ale także jako przełączniki do aktywacji/dezaktywacji znikających podłóg, taśmociągów czy łańcuchów, ale także jako przełączniki zamiany kierunku wind. Tak, w grze są windy, które działają jak zjeżdżalnie w dół, albo jako elewatory do góry.
Nowe elementy. Winda, trampoliny i złoty pierścionek z diamentem.
Ponadto trampoliny służą jako detonatory dla ukrytych słojów czy urn w ścianach. Dzięki temu wybuchający słój może odsłonić nam skarby, albo otworzyć nam przejście w tunelu.
Jeśli chodzi o skarby, to oprócz standardowych kwadratowych klejnotów dających 1000 punktów oraz trzech złotych masek na level, w grze dodano złote pierścionki z brylantami, które dają nam 1500 punktów. Pierścionki te także znajdują się w skarbcu po pokonaniu Montezumy. Nowością są już wcześniej wspomniane Totemy i Młoty na Króla Montezumę II.
To chyba wszystko. No co tu można powiedzieć o tej grze. Stary/nowy dobry Montezuma. Wybitna i ponadczasowa gra. 10/10. Gdyby nie ten knypek Rockford i ta banda wścibskich dzieciaków, byłaby moją ulubioną grą komputerową, a tak jest „tylko" drugi.
Dla mnie to będzie jeden z najbardziej poważnych kandydatów do Gry Roku 2025.