Przeczytane: „Gry, które trzeba znać. Od GTA V do Baldur's Gate III (2024) - Tom 1 - CD-Action
Opisywany produkt kupiłem sobie sam za swoje ciężko zarobione pieniądze (bo jestem zje... - co? kto to napisał?) i nikt mnie nie przymuszał do zakupu. To był przemyślany zakup. Nikt mi nie dał tej książki w prezencie (bo nie jestem „ynfluensehem”) i przedstawiona opinia na temat tego produktu jest najmojsza i nie była opłacana przez żadne lobby z Atlantydy, Marsa, Alfa Centauri i Galaktyki Andromedy.
O tym, że CD Action chce wydać swoją pierwszą książkę dowiedziałem się jakoś w maju 2024 chyba od Krzysztofa „Bastiana” Freudenbergera. Raczej na pewno od Bastiana, tylko nie pamiętam czy to było w poście na Twitterze, czy z podcastu na kanale CD-Action, który prowadzą z Dawidem „Spikainem" Bojarskim, albo ze strony pisma? Wydaje mi się, że to było chyba podczas podcastu, nieważne. Pomyślałem sobie, że fajnie, że CD-Action dołącza do i tak małego grona wydawców książek o grach komputerowych w Polsce. Może coś się ruszy na tym poletku. Bo oprócz wydawnictwa Open Beta przez długi czas nie było nic, później Wydawnictwo SQN wydało książkę „Wojny Konsolowe" i chyba dwie książki Jasona Schreiera „Krew, pot i piksele" oraz ”Wciśnij reset” i chyba jeszcze autobiografię Sida Meiera (albo to było wydawnictwo Znak już nie pamiętam), potem pojawiło się wydawnictwo Gamebook związane z Eurogamerem, które pod koniec września wyda trzecie wydanie „Bajtów polskich" Bartłomieja Kluski i nieżyjącego już Mariusza Rozwadowskiego. Aha i jeszcze jest wydawnictwo Idea Ahead związane z pismem „Pixel", które wydało takie książki jak: „Historia Amigi (oraz Commodore 64) Piksel po pikselu" Chrisa Wilkinsa oraz „Więcej węgla. Historia Atari od 8 do 32 bit", czy „C64. Polskie piksele w grach" autorstwa Krzysztofa Augustyna, a tak to mamy pustynię na naszym poletku, jeśli chodzi o książki związane z gamingiem i historią gier komputerowych. Jako że mam ogromny sentyment do CD-Action i czytałem to czasopismo (nie gazetę, pozdro dla kumatych) od 1999 roku z drobnymi przerwami, musiałem kupić tę książkę. Nie dlatego, że jestem akcjonariuszem pisma (hahahaha pffff - „agdzjonarióż”, kupił jedną akcję za 100 złotych podczas akcji ratowania pisma w 2020 roku i wielki „akcjonariusz" 🤣). Musiałem kupić tę książkę i ją że tak powiem „zrecenzować" w miarę rzetelnie.
Według serwisu lubimy czytać książka ta miała swoją premierę 1 lipca 2024 roku, a jej wydawcą jest właściciel CD-Action
Wydawca: Gaming Tech Esports Media SA. Z tego co się dowiedziałem to miały być plany, że książka ta miała się ukazać na CD Action Expo, które odbyło się w dniach 1-2 czerwca 2024 roku w hali Atlas Arena w Łodzi jak dobrze pamiętam. Tym bardziej, że czas powstawania książki był dosyć krótki. Jeden ze współautorów książki na swoim kanale YouTube opowiadał, że dowiedzieli się o powstawaniu tej książki pod koniec kwietnia 2024 roku, a plany były takie żeby książka ukazała się na CD Action Expo, więc mieli mniej niż miesiąc czasu na orarnięcie tekstów. Też trzeba było ogarnąć listę gier, które miały się pojawić w książce. Też się zastanawiam jakimi kryteriami kierowali posłużyli się autorzy książki. Są tutaj zarówno AAA jak i gry niezależne, zarówno gry polskie jak i zagraniczne, gry na PC, PlayStation a także exclusive'y tylko na Nintendo. Jest też sporo dobrych gier, ale znalazło się parę crapów. Czy wybrano gry, które jakoś się zapisały w historii branży gier, które w jakiś sposób zrewolucjonizowały gaming? Jest tu w zestawieniu kilka gier, które stworzyły nowe gatunki. Sama książka jest pracą zbiorową, w której wzięło 30 autorów, w tym kilku dziennikarzy CD-Action choćby: Spikain, Smuggler, 9kier i ktoś tam jeszcze był oraz zaproszeni goście. Przy książce współpracowali byli dziennikarze CD-Action, albo osoby zaprzyjaźnione, oraz z tej całej bańki dziennikarsko gamingowej. Wśród których można było zobaczyć choćby UV, Karola Laskę ostatnio znanego z kłótni na Twitterze z tak zwanymi Ludologami zwłaszcza z Arkadikussem, Tomasza Drabika (nie wiem czy to jest Quaz czy to zbieżność nazwisk). Nie sprawdzałem ile tekstów popełnił każdy ze współautorów, ale UV chyba napisał z 10 tekstów, jeśli nie więcej. Nawet chyba na którymś z podcastów z Rysławem GR-UV o tym mówił ile tekstów napisał, ale wyleciało mi to z głowy.
Randomowa gierka, tak mi się otwarło. 😉😂
Sama książka ma podobną formę do „222 polskie gry które warto znać" autorstwa Marcina Kosmana z wydawnictwa Open Beta, ale to nie jest album. Opis każdej gry zajmuje dwie strony tekstu zamiast kilku zdań, są też screeshoty z gier. W książce od CD-Action jest więcej tekstu. I co najważniejsze nie są to przedruki starych artykułów czy recenzji z czasopisma, a całkiem nowe teksty pisane od nowa. Za co też należy się szacunek, że niektórzy, jak na przykład UV, musieli znaleźć czas, aby napisać te teksty. A sam trochę coś o tym wiem, choćby po tej pseudo recenzji, którą w tej chwili piszę. Tym bardziej, że nie jestem dziennikarzem, a zwykłym szarym Kowalskim wstającym o 4:20 i idącym na 6:00 do roboty.
W książce przedstawiono prawie 200 najważniejszych gier, według autorów, które wyszły w ciągu tych 11 lat, od roku 2013 do 2023, począwszy od „GTA V" od Rockstar Games, a skończywszy na „Baldur's Gate III" od Lariana. Książka ta została podzielona na 11 rozdziałów, które po kolei opisują najważniejsze gry, które wyszły w poszczególnych latach. Każdy rozdział jest kolejnym rokiem i praktycznie każdy z rozdziałów zawiera około 17-18 gier. Nie liczyłem ile dokładnie jest opisanych gier w tej książce, ale myślę, że jest ich prawie 200, gdyż książka liczy sobie prawie 400 stron.
Pomiędzy rozdziałami jest 12 wstawek tematycznych gatunków gier, które nie znalazły się w książce i są to po kolei: Polskie gry, Gry niezależne, Gry LEGO, Strategie, Gry rajdowe i wyścigowe, Boomer shootery, Gry VR-owe, Gry soulslike, Gry platformowe, Gry zaangażowanie, Metroidvanie, Symulatory. Na przykład wstawka polskie gry znajduje się przed pierwszym rozdziałem obejmującym gry z 2013 roku i rozpoczyna się grą „RoboCop Rogue City" z listopada 2023 roku. Każda z tych wstawek zawiera od około 8 do 12 gier, które nie znalazły się w finalnym zestawieniu. Głównie są to screeny z gier z podpisanym tytułem oraz kilka zdań w stopce. Na końcu książki, na 396 stronie jest stopka redakcyjna zawierająca nazwiska wszystkich ludzi, którzy pracowali nad tą książką.
Tradycyjnie już oczywiście zaczynam od podsumowania, bo te mi się pisze najszybciej i najprościej, ale dzięki magii montażu i tak trafi ono na sam koniec. Z najnowszą książką od CD-Action mam ten problem... jakby to powiedzieć... Nie jest to zła książka. Jest to bardzo dobra książka, ale... Tylko ona jest skierowana... do nikogo. Starzy wyjadacze, którzy zjedli niejedne zęby na grach komputerowych raczej z tej książki nie dowiedzą się niczego nowego. Nowi, młodzi gracze, którzy dopiero co zaczynają swoją przygodę z grami... Też nie za bardzo by chcieli ogrywać stare, z ich punktu widzenia, gry. Nie chcę generalizować, ale ogólnie młodzi tak nie grają jak my w latach 90, czy na początku lat dwutysięcznych, albo grają w gry usługi online typu „Overwatch", „Fortnite", "Conco..." a nie, to już zdechło. Owszem wśród młodych też są miłośnicy starszych gier, a nawet gier retro, ale to jest ułamek. I być może wśród takich młodych pasjonatów może się znajdą osoby, które chciałyby kupić tę książkę. Nie chcę obrażać CD-Action, ale ta książka jest przeznaczona dla... nikogo. Ta książka jest skierowana bardziej dla starych boomerów i millenialsów, takich jak ja lub w podobnym wieku (czyli około plus minus 40 lat), ewentualnie dla maniaków i zapaleńców historii gier komputerowych jak ja. Ta książka jest przeznaczona dla takich graczy jak ja, którzy po latach (na przykład w 2050 roku) otworzą książkę, na przykład na roku 2015 i z sentymentem zobaczy takie gry jak: „Life is Strange", „Metal Gear 5: Phantom Pain”, „Until Dawn", „Fallout 4" (choć nie ma go w książce za co minus), „Ori and the blind forest", „Wiedźmin 3: Dziki gon", czy na przykład na roku 2014: i zobaczy takie gry jak: „PT Silent Hills", „The Evil Within", „Alien Isolation" i tak dalej. Będzie sobie leżał jak ten Volverine w memach i wspominał stare dobre czasy: „Kurła, kiedyś to było".
Ta książka może posłużyć jako przedmiot kolekcjonerski, bo nie wiem ile wyszło w ogóle egzemplarzy i być może w przyszłości może ona mieć sporą wartość kolekcjonerską, tak jak zafoliowane pudełka na PS5 ze skasowaną grą „Concord". To jest taka książka żeby postawić sobie na półkę i jeśli jesteś jakimś vlogerem gamingiwym żeby się pochwalić swoją półką z kolekcją pudełek z grami, figurkami czy książkami z tematyki gier. Też trzeba zaznaczyć, że teksty zawarte w książce nie są recenzjami, a bardziej... felietonami? Mini artykułami? Nie wiem, nie znam się, bo nie jestem dziennikarzem, ale na języku polskim w szkole średniej mieliśmy lekcje dotyczące gatunków dziennikarskich takich jak: recenzja, felieton, esej i tym podobne. Już pewnie więcej ludzie dowiedzą się choćby z artykułów na Wikipedii niż z tej książki. Chwała za to, że to nie jest typowy album jak książka „222 polskie gry, które warto znać" autorstwa Marcina Kosmana i wydana przez jego wydawnictwo Open Beta, gdzie opis danej gry zajmował dwie strony, gdzie mieliśmy ogromny screenshot rozciągnięty na dwie strony, gdzie niegdzie były mniejsze screeshoty z danej gry, podstawowe dane na temat danej gry jak tworca, wydawca, rok wydania, platformy i kilka zdań na temat danej gry. W książce od CD-Action jest podobnie, ale te teksty są o wiele dłuższe, o rozmiarach wręcz felietonów czy wręcz mini artykułów, więc też nie zaliczyłbym tej książki do albumu.
Tym bardziej trzeba się liczyć z tym, że ta książka do najtańszych nie należy i w profilu sklepu CD-Action na Allegro kosztowała jak ją kupowałem chyba 101 złotych, jak dobrze pamiętam, oczywiście bez kosztów wysyłki. Oczywiście trzeba pochwalić za jakość wydania, bo jest to piękna solidna cegłówka w twardej okładce, którą można się posłużyć w ostateczności przy samoobronie i z wysokiej jakości papierem kredowym, ale za treść? Po dwie strony ogólnikowego tekstu na daną grę to chyba trochę za mało. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że w książce jest opisanych około 180 gier, a sama książka liczy sobie prawie 400 stron. Gdyby ta książka była dwa razy grubsza i każdej grze poświęcono dwa razy więcej stron, ale nie... Komu by to się chciało czytać. Już w tej formie lektura była męcząca i musiałem sobie dawkować nią przez cały tydzień. Czy to jest warte 100 złotych? Za darmo można sobie poszukać informacji na temat opisanych gier w internecie i dowiedzieć się więcej. Max do 60 złotych mógłbym tę książkę polecić z czystym sumieniem, ale za stówkę? Musicie sami się nad tym zastanowić.
Z oceną tej książki też będę miał problem, bo też nie chcę krzywdzić redaktorów CD-Action oraz autorów niektórych artykułów, bo szanuję tych ludzi, choćby Smugglera, UV-a (swoją drogą polecam jego kanał UV o grach a zwłaszcza podcasty z Ryslawem GR-UV). To jest bardzo dobra książka, ale... Ona jest taka... nijaka i skierowana... do nikogo. Samo wykonanie książki to jest sztos, nieduży format, twarda oprawa, śliski papier kredowy wysokiej jakości, chyba zero błędów w tekście. Cbyba nie spotkałem żadnej literówki, albo nie zwróciłem na to uwagi i pewnie korekta miała pełne ręce roboty. Pełen szacunek dla ekipy z CD-Action oraz ich znajomych za wkład włożony w tę książkę, tym bardziej że powstała ona na „wariackich papierach", wręcz w ekspresowym tempie. Potencjał w tej książce jest i wiem, że CD-Action zamierza wydać kolejne książki z poprzednich dekad i to jest pierwszy tom z czterech. Ale... To jest książka skierowana dla nikogo. Żeby tylko postawić na półce i pochwalić się nią. Dlatego daję tej książce ocenę 7/10. Gdyby była niższa cena, tak do 60 złotych, to może byłoby oczko wyżej.
🤓 Wewnętrzny Nerd: Ale czemu wystawiasz tej książce tak niską ocenę? Nie lubisz już CD-Action i jesteś hejterem, nie masz szacunku do tego pisma. Przecież ocena 7/10 to jak 5/10 stosując standardy z 25 lat temu, czyli już prawie crap, taki średniak. Teraz najbezpieczniej jest wystawiać ocenę od 8/10 w zwyż, nawet jeśli jest to słaby tytuł. Tą pseudo recenzją tylko zniechęcasz ludzi do kupna tej książki. Meeee.
Zamknij mordę nerdzie. 7/10 to nie jest aż tak zła ocena. To jest pomiędzy 2/3 a 3/4. Dla mnie to jest odpowiednik szkolonej 4. Ale świat poszedł w tę stronę, że pisma i portale gamingowe boją się dawać grom oceny poniżej 8/10, nawet słabszym grom, bo się boją, że następnym razem wydawca gry się obrazi i nie wyśle kodu/wersji recenzenckiej gry 😱 i trzeba będzie kupić sobie grę samemu. Ojej, dla redakcji wydatek 300 złotych to jest straszny majątek. Ja sobie sam kupuję gry za własne pieniądze i żyję. Jeszcze będzie wielka tragedia, bo nie opublikują wcześniej przedpremierowej recenzji od konkurencji, co też jest rakiem tej branży, o czym pokazała recenzja gry „Dragon's Dogma 2" od Capcomu. O czym to ja?
7/10, bardzo dobra książka, ale nie rewelacyjna. 100 złotych to trochę dużo. Ja bym poczekał na jakąś promocję i kupił po tańszej cenie.
Nie wiem kiedy (i czy w ogóle) pojawi się ten tekst, a jeśli tak, to z pewnym opóźnieniem. Ale już zapowiedziano na grudzień 2024 roku Tom 2 tej gry, obejmujący okres mniej więcej od pierwszej dekady do roku 2012.
[Edit] Już u mnie jest tom drugi i będzie czytany. Tak pobieżnie sobie go przejrzałem i są „The Elder Scrollsy", to już ocena automatycznie leci w górę. Jeśli będzie „Fallout 3" i „New Vegas", to już będzie automatycznie ocena 10/10 bez czytania. 🤣