Podsumowanie czytelnicze: Styczeń 2026
Styczeń nie był jakimś wielkim miesiącem jeśli chodzi o przeczytane książki. W pierwszym miesiącu 2026 roku przeczytałem w sumie 7 książek. Nie będę pisał chyba podsumowania rocznego ani tego nagrywał, bo i tak nikt tego nie ogląda, sądząc po brakach komentarzy, więc będę to robił w formie pisemnej i co miesiąc, bo tutaj też nie komentujecie. Idźcie sobie poskrolować Tik-Toczka.
W styczniu przeczytałem 7 książek, a na portalu Lubimyczytać zadeklarowałem, że przeczytam w 2026 roku 24 książki, więc już prawie 1/3 wyzwania mam za sobą. Do końca lutego mogę jeszcze trochę poczytać, bo 27 lutego ma wyjść „Resident Evil Requiem", więc na pewno wtedy nie będę miał czasu na czytanie, a w środę 4 lutego ma mieć premierę ostatni odcinek drugiego sezonu „Fallouta", więc też będę nadrabiał serial.
W styczniu 2026 roku przeczytałem trzy pierwsze tomy książki pana profesora Andrzeja Nowaka z serii „Dzieje Polski", wydawane przez Wydawnictwo Biały Kruk. Pierwszy tom zatytułowany „Dzieje Polski. Tom 1. Do 1202 Skąd nasz ród" był pisany na przełomie lat 2013-2014 i został wydany w roku 2014 i opowiada dzieje ziem polskich od powstania planety Ziemia 😉, aż do rozbicia dzielnicowego i końca panowania księcia Mieszka III Starego. Bardzo fajnie się to czytało, tylko szkoda, że tak niewiele wiemy co się działo na ziemiach polskich przed panowaniem Mieszka I. Zawsze mnie to fascynowało, te wszystkie legendy o królu Popielu, królu Kraku, o Wielkiej Lechii, o Biskupinie, o Piaście Kołodzieju, o braciach Lechu, Czechu i Rusie i tak dalej. W książce wszystko jest opisane w przystępny sposób. Nie jest to praca naukowa, gdyż książka nie skupia się na jednym zagadnieniu przez wiele stron, a jest to skrótowa historia Polski ale nie tylko, bo państw ościennych, z którymi Polska musiała walczyć. Na pewno jest tutaj więcej informacji niż w typowych podręcznikach szkolnych z historii, z których uczyliśmy się w latach 90 i wczesnych 2000. Profesor Andrzej Nowak pisząc tę książkę opierał się na wielu dziełach napisanych w epoce, między innymi na kronikach Galla Anonima, Wincentego Kadłubka, Jana Długosza, kronikarzy czeskich i niemieckich i wielu bardziej naukowych książek odnośnie historii Polski i średniowiecza. Bibliografia na końcu książki jest bardzo bogata i chętnie bym się zapoznał z wieloma publikacjami, ale pewnie wiele z tych publikacji jest stricte naukowych i pewnie trudno dostępnych dla takiego szarego Kowalskiego jak ja, albo bardzo drogich do kupienia. Jak dla mnie to jest zasłużone 10/10
Drugi tom serii zatytułowany „Dzieje Polski. Tom 2. 1203-1340 Od rozbicia do nowej Polski" został wydany w roku 2015 i obejmuje okres od śmierci księcia Mieszka III Starego aż do pierwszych lat panowania Kazimierza III Wielkiego. Do tej części mam większy problem, ale nie chodzi o samą książkę, bo nadal jest świetna, ale nie lubię, nigdy nie lubiłem okresu tak zwanego „rozbicia dzielnicowego" po śmierci Bolesława Krzywoustego i całej tej gry o tron wśród polskich książąt. Bolesław Krzywousty chciał dobrze, a wyszło jak zawsze. Okres rozbicia dzielnicowego ciężko mi się czytało i modliłem się żeby w końcu doszło do Władysława Łokietka. Pierwsza połowa książki to była katorga, stąd też ocena „tylko" 8/10. Ale później czytało mi się to świetnie. Jeśli ktoś nie jest fanem rozbicia dzielnicowego i okresu sprowadzenia Zakonu Krzyżackiego do Polski, odradzam.
Następnie przeczytałem trzecią część tego cyklu „Dzieje Polski. Tom 3. 1340-1468 Królestwo zwycięskiego orła", który został wydany w roku 2017. Obejmuje on okres po pierwszych siedmiu latach panowania Kazimierza III Wielkiego, poprzez okres panowania Ludwika Węgierskiego (Andegaweńskiego), okres bezkrólewia, panowanie królowej Jadwigi, później Władysława Jagiełły, krótki okres panowania Władysława Warneńczyka i pierwszy okres panowania Kazimierza Jagiellończyka. Moim zdaniem jest to chyba najlepszy tom z dotychczas wydanych, które czytałem, gdyż to jest jeden z moich ulubionych okresów w dziejach Polski, okres rozwoju pod rządami Kazimierza Wielkiego i Władysława Jagiełły, okres unii w Krewie która zapoczątkowała unię polsko-litewską, a późniejszą Rzeczpospolitą Obojga Narodów, okres wojen polsko-krzyżackich, polsko-czesko-węgierskich o tron cesarski, rejz husyckich, wojen z islamem i upadek Konstantynopola i tak dalej. Jak dla mnie to jest najlepsza część serii, jak dotąd. Nie mogę się doczekać okresu wojen w XVII wieku, które są moim ulubionym okresem w historii Polski i które doprowadziły do upadku państwa polskiego.
Kolejną książką jaką przeczytałem w styczniu 2026 roku była, możnaby powiedzieć świeżynka, a mianowicie „Dziesięcina. Prawdziwa historia kleru w dawnej Polsce" autorstwa pana Kamila Janickiego. Książka ta ukazała się jakoś we wrześniu 2025 roku dzięki Wydawnictwu Poznańskiemu. Jest to trzecia część cyklu po książkach: „Warcholstwo" (opowiadającej o polskiej szlachcie) i „Pańszczyzna" (opowiadającej o polskich chłopach i ich wyzysku). Książki te spotykały się z różnymi i skrajnymi ocenami. Dwie poprzednie części czytałem mniej więcej chyba w 2024 roku, ale ich nie recenzowałem na kanale, a przynajmniej w długim formacie. Chciałem je „zrecenzować" w normalnym formacie, ale jakoś nie zdążyłem. W tej książce pan Kamil Janicki stara się przedstawić jaki był faktyczny zakres zamożności polskiego duchowieństwa w okresie Rzeczpospolitej Obojga Narodów, czyli mniej więcej w XVI i XVII wieku. Według badań naukowych przeprowadzanych od lat 50 XX wieku do roku 2021 ustalono, że majątek kościelny w tamtym okresie stanowił około 12-14% majątku polskiego. Od kościoła bogatsi byli magnaci, czyli bogatsza szlachta, których majątki stanowiły prawie połowę majątku Polski. Nawet król Polski był „biedniejszy" od Kościoła. Dalej książka ta przedstawia struktury i chierarchię Kościoła Katolickiego w okresie Rzeczpospolitej Obojga Narodów i jak działała ta instytucja w tamtym okresie, a nawet trochę wcześniej, bo od czasów późnego średniowiecza. To jest bardzo dobra książka, ale myślę, że nie wyczerpuje ona tematu do końca i tylko pokazuje „zarys" problemu, resztę sobie szukaj sam człowieku. Miejscami czyta się to dobrze, ale miejscami już mnie męczyła i to jest chyba największa wada tych książek. Tę książkę oceniam na taką samą ocenę co dwie poprzednie części, czyli na 7/10. Bardzo dobra książka, ale nic nadzwyczajnego.
Kolejną książką, którą przeczytałem w styczniu 2026 roku była pozycja zatytułowana „Piekielni sąsiedzi. Jak Rosja i Niemcy dogadywały się kosztem Polski" autorstwa panów Grzegorza Kucharczyka i Krzysztofa Raka. Książka ta została wydana w roku 2024 dzięki Wydawnictwu Bellona. Najpierw ukazała się w wersji z czarną okładką, która bardziej mi się podoba, a później w wersji z okładką pomarańczową. Książka ta była pisana na przełomie lat 2023-2024 i opowiada ona o blisko pięciuset latach współpracy pomiędzy naszymi sąsiadami ze wschodu i zachodu, raz lepszych, raz gorszych. Obejmuje ona okres od mniej więcej od XVI wieku, kiedy jeszcze nie było zjednoczonych Rosji i Niemiec, a księstwa Rusi i rozproszone księstewka niemieckie, a kończy się na roku 2024 po ataku Rosji na Ukrainę. W dużym skrócie książka ta także przedstawia historię powstania Rosji, od powstania Rusi Kijowskiej i kilku innych księstw za naszą wschodnią granicą, aż do ich zjednoczenia przez Iwana III Srogiego i Wasyla III na przełomie XV i XVI wieku i chęci zrobienia z Moskwy trzeciego Cesarstwa Rzymskiego i imperialistycznych zapędów Rosji. Książka ta także w skrócie przedstawia powstanie państwa niemieckiego od czasów rozpadu Cesarstwa Zachodniorzymskiego, panowania króla Karola Wielkiego i zjednoczenia Europy pod jego berłem, później podzielenia zachodniej Europy na państwa niemieckie, francuskie na mocy traktatu w Verdun z 843 roku i tak dalej. To nie jest kanał historyczny, ja tu tylko gram w gierki. Tym na YouTube się zajmują lepsi ode mnie. Książka kończy się na roku 2024 i ochłodzeniu stosunków na linii Berlin-Moskwa po ataku Rosji na Ukrainę. Świetna książka i świetnie się ją czyta, ale uchwyca temat powierzchniowo i żeby się naprawdę w niego zagłębić, to pewnie o każdym okresie historycznym można napisać niejedną książkę. Na przykład sama książka Williama L. Shirera - "Powstanie i upadek III Rzeszy" więcej opisuje stosunki na linii Berlin-Moskwa niż w niniejszym opracowaniu, bo tutaj okres drugiej wojny światowej został tylko liźnięty, a przynajmniej takie odniosłem wrażenie. Ale i tak daję tej książce ocenę 9/10.
Ostatnio dowiedziałem się, że Wydawnictwo Bellona odświeżyło kultową serię książek na tematy wojenne, a mianowicie tak zwanego kultowego „Żółtego Tygrysa" niezwykle popularnego w PRL-u. Pamiętam, że u nas w domu było trochę tych książek, ale co się z nimi stało? Nie wiem. Pamiętam, że za dzieciaka, na przełomie lat 80 i 90, lubiłem czytać te książki, bo ja już w wieku 5 lat czytałem, pisałem i liczyłem, a w zerówce się nudziłem. 🤣 Widziałem, że są e-booki starych książek w odnowionych okładkach i kosztujące grosze, a te książki to jest kopalnia wiedzy, jak ktoś na przykład interesuje się historią drugiej wojny światowej. Ja póki co przeczytałem dwie książki, a mianowicie „Obronę poczty polskiej w Gdańsku" autorstwa pani Iwony Kenzler, która pierwotnie ukazała się w 2015 roku, a teraz wyszła reedycja w 2025 roku. Drugą książką była pozycja „GROM nie wraca z fiordów" autorstwa Zbigniewa Damskiego, która pierwotnie ukazała się w roku 1976 i chyba którą miałem w dzieciństwie i czytałem. Tak mi się wydaje. Książka ta w przystępny sposób opisuje historię powstania niszczyciela ORP „GROM", poprzez jego wypłynięcie z portu w Gdyni w przededniu wybuchu drugiej wojny światowej do Wielkiej Brytanii, aż do jego zatopienia 4 maja 1940 roku w norweskim fiordzie Rombakken podczas kampanii norweskiej. To są bardzo dobre książki, choć nie wszyscy są fanami „Żółtych Tygrysów". Jak dla mnie to solidne, bardzo dobre książki. 8/10 musi być minimum.